niedziela, 14 kwietnia 2013

Słonik i wiosna

 Nareszcie dotarła ta upragniona wiosna i możliwość robienia zdjęć w plenerze:))))) To znaczy, na parapecie okna i w moim mini ogródeczku:)


 onik  bardzo ochoczo pozował wśród krokusów:)))


 Ale nie tylko. Tu niestety jeszcze trzeba poczekać na piękne kwiaty:)


 Słonika wykonałam tradycyjnie, ze sznurka jutowego. Używałam dwóch grubości sznurków. Głowa z trąbą, uszy  i nogi wykonane są ze sznurka cieńszego. Tułów z grubszego. Natomiast ozdoba ze sznurka lnianego.

 W trąbie jest umieszczony, owinięty ścinkami cienkiego polaru drut. Całość wypełniona resztkami polaru.

 Jest on średniej wielkości. Na zdjęciu powyżej, ma 10 cm wysokości. Natomiast na zdjęciu pierwszym, gdy siedzi 20 cm.



 Nie mogłam się powstrzymać aby się tymi swoimi  krokusami  nie pochwalić:)

 

 Dziękując Wszystkim za odwiedzanie mojego bloga, chciałabym przeprosić iż nie jestem w stanie z taką częstotliwością jakbym tego pragnęła odwiedzać blogów i zostawiać komentarzy pod każdym nowym postem:((
Przyczyna dość  prozaiczna, o której już kiedyś trochę pisałam.
Zadbał o to skutecznie NFZ :))) Mianowicie kuracja moja, mająca trwać ponad rok jest  związana z potrzebą posiadania 60-ciu zastrzyków sprowadzanych z  zagranicy.  Lecz, aby mi nie było za wygodnie, napotkałam przepis, zezwalający na sprowadzenie jednorazowo tylko 12-tu zastrzyków, (chodzi o trzymiesięczną kurację). Nie potrafię kompletnie zrozumieć dlaczego??? Wszak nie ma to absolutnie nic wspólnego z moim stanem zdrowia.Cała kuracja ma i tak trwać ponad rok.
A procedura wygląda następująco:)))))))))
Najpierw zdobywam zapotrzebowanie na lek od lekarza (szpital). Następnie poświadczenie u Konsultanta wojewódzkiego. Dalej, składam te dokumenty w Ministerstwie zdrowia. (Każda ta rzecz jest związania z jednorazowym wyjazdem do Warszawy). Po nerwowym oczekiwaniu i otrzymaniu opinii, powrót do lekarza prowadzącego po wypisanie recepty.No i już tylko dostarczenie jej do apteki i oczekiwanie na sprowdzenie leku:)))))
Właśnie ostatnim razem zabrakło mi trochę czasu aby otrzymać zastrzyki w terminie:(((
Jestem po drugim etapie załtwiania tej procedury.Jeszcze tylko trzy razy i będę miała spokój. Wysyłanie tych dokumentów przeze mnie pocztą, jest niemożliwe ze względu na terminy.
Tak oto jestem w ciągłych podróżach. Szkoda tylko, że w takich:)))
Nawet nie bardzo mogę zmienić trasę którą przebywam:))))))
Ale mimo tych wszystkich utrudnień i nagminnego braku czasu jestem bardzo zadowolona, ponieważ pozwala mi na to mój obecny stan zdrowia:)))
 
Bardzo przepraszam za tą dłużyznę:) Serdecznie dziękuję za odwiedziny i każde pozostawione słówko:)


45 komentarzy:

  1. I tak Boguniu nic nie zmienisz. Wkurzające są te absurdy, szargają zdrowie i nerwy. Pomyśl, ze jeszcze trochę i będziesz na prostej. Póki co wpadaj kiedy możesz ze swoimi pracami, bo są jedyne w swoim rodzaju. Ciągle zaskakujesz pomysłami, co uwielbiam. Słonik fantastyczny, kiedyś jeszcze muszę wydębić od Ciebie coś stojącego, bo muszę koniecznie mieć na biurku, chociaż i tak nie ma na nim miejsca. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem co bardziej mnie denerwuje.Mój bezsensownie tracony czas, czy zawracanie głowy przez te absurdy wspaniałemu lekarzowi, który w tym czasie mógłby pomagać innym ludziom:((Chyba jednak to drugie.
      Pozdrawiam również.

      Usuń
  2. Przykre, że ta biurokracja tyle Ci zajmuje czasu. Dobrze chociaż, że wyjazdy dają efekty. Słonik w krokusach slicznie wygląda. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biurokracja nie pozwala zapomnieć,że ma się problemy zdrowotne:))))))Może to wszystko w dbaniu o pacjenta, a ja się nie poznałam na tym:)))
      Dzięki i również pozdrawiam.

      Usuń
  3. Jaki ten słonik szczęśliwy wśród tylu krokusów! A Tobie życzę byś zniosła jakoś te absurdy polskiego lecznictwa, łącznie z procedurą załatwiania Zdrowie najważniejsze i dużo Ci go życzę! Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Kochana ja jestem w stanie samodzielnie sobie to wszystko załatwiać.Mnie denerwuje to, iż wiele osób zamiast spędzać ten czas niejednokrotnie przy bliskich, muszą ganiać z papierami po urzędach.
      Dziękuję za życzenia i również pozdrawiam.

      Usuń
  4. O tak, zdrowie najwazniejsze , i traktuj te wyjazdy tak troche turystycznie, mozna urozmaicic sobie pojsciem na kawe , albo spotkaniem z kolezanka. Ja ciesze sie, ze Twoje zdrowie sie poprawia..juz pisalam Ci o wenezuelskiej biurokracji, przewyzsza polska stokrotnie, nie wiem czy to jest jakas pociecha, ale bywa gorzej jak widzisz.
    Slonik przynosi szczescie wiec wszystko bedzie dobrze. A krokusy!!!!przecudne.
    Kartki jeszcze nie doszly...buziaki sle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie skończyłam wpis u Ciebie:))))))Odgadłam trafnie Twoje myśli:)))))
      Buziaki również posyłam.

      Usuń
  5. Najważniejsze żebyś przeszła kurację od początku do końca :) My tak czy siak lubimy tu zaglądać. Trzymam kciuki aby szło Ci te załatwianie coraz sprawniej, ale jeszcze trochę i będzie już po wszystkim :)
    A słonik oczywiście jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No tak, łaski nikomu nie zrobię buntując się na załatwianie tych spraw:))) I masz może rację, gdy się na dobre przyzwyczaję to może mi później "czegoś brakować":) Oczywiście żartuję.Bo ja mam w zwyczaju wszystko co wypada i można, traktować na wesoło:)) Bardzo pomaga:)
    Dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć Jutko nie będę potęgować i tak napięcia wokół NFZ i procedur zwłaszcza że znowu komentarz mi się nie zapisał. Muszę się jakoś wpisać w te Twoje wyjazdy do Warszawy. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już zaczynam się cieszyć:))))))Buziaki również:)

      Usuń
  8. słonik cudny, wiosna pieknie rozkwita. Duzo cierpliwości .:) Ale jak trzeba to co zrobisz.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie robię , to co trzeba. No i cieszę się ,że wiosna w końcu przyszła:)

      Usuń
  9. Uroczy słonik! Jak mu ładnie wśród kwitnących krokusików! Dużo cierpliwości życzę w załatwianiu papierków (ach, ta polska rzeczywistość), najważniejsze, by kuracja przynosiła pozytywne skutki!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomimo tego narzekania na tą biurokrację jestem bardzo zadowolona.Zwłaszcza patrząc na te krokusy:))))))
      Dziękuję i również pozdrawiam.

      Usuń
  10. Jak wiosennie się zrobiło :) Słonik przeuroczy :)
    Na temat służby zdrowia się nie wypowiadam,a biurokracja mnie przeraża.Życzę Ci Juto aby to wszystko szło pomyślnie załatwić.Najważniejsze,że zdrówko już lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę ,że moje zdrowie zrozumiało,że musi być tylko lepiej:)))Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Szczęśliwy słonik...z trąbą do góry :-) i cudna aranżacja...
    Trzymam kciuki za powodzenie Twoich perypetii lekowych!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na brak szczęścia w swoim życiu nie mogę narzekać.I oby tak pozostało.
      A gdy jeszcze czytam tyle dobrych życzeń to czego jeszcze można chcieć.
      Dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
  12. Jutko, dużo zdrowia abyś mogła dbać o zdrowie. Trochę to gorzkie ale niestety, taka jest nasza rzeczywistość. Jak piszesz, przepisy zupełnie nie zrozumiałe. Ale słonik ma tyle życia i radości w sobie.Szczególnie wśród pięknych kwiatów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już dawno przestałam się silić na zrozumienie i zasadność tych przepisów.Szkoda zdrowia.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  13. szara, polska rzeczywistość ...
    słodziutki słonik... na szczęście !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się dojrzeć w tej rzeczywistości i radosnych barw.Wczoraj udało mi się zobaczyć piękną tęcze na niebie:)))

      Usuń
  14. cudny słonik pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  15. Juteczko, nie wyjaśniaj, tylko rób to, co dla Ciebie najważniejsze. Przepisy NFOZ sa dość pokrętne, ale które nie są? Zdrowiej dziewczyno i rób te swoje cudeńka. Czy każdy sznurek jutowy tak strasznie śmierdzi smarem, naftą czy czyms podobnym?
    Cudne krokusy. Ja nie mam takich. Buuu...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam w moich skromnych progach.Do rad bardzo chętnie się zastosuję.
      Natomiast co do sznurka, ten z którego ja robię nie śmierdzi? Czyżbym, aż tak bardzo go polubiła,że nie czuję:))))
      Nie wiem z jakiego źródła pochodzi ten Twój.
      Polecam zerknięcie u mnie w "kategorie". Są tam informacje o sznurku.Może się przydadzą.
      Również pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  16. Najbardziej cieszy mnie poprawa Twojego stanu zdrowia. Widzisz więc, że dla tego leku warto uzbroić się w żelazne siły i anielską cierpliwość. Śliczne kwiatuszki, widać, że wiosna w końcu jest naprawdę. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  17. Optymistyczne wiadomości. Z Twoim zdrowiem lepiej!
    Życzę Ci wielkiej wytrwałości w tych pokrętnych przepisach.
    Słonik prześliczny a krokusiki cieszą moje oczy.
    Wiosna zapanowała.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny słonik. Wybrał się na spacer po wiosennym ogródku :) Zdrówka Ci życzę kochana.

    OdpowiedzUsuń
  19. Słonik śliczny! Oby przyniósł szczęście podczas zmagań z biurokracją opóźniającą Twój powrót do zdrowia. Pozdrowienia dla Ciebie!
    Oraz dla pracowników NFZ... Mimo kierowania się pokrętnymi przepisami, pracują tam jednak ludzie. Zwłaszcza pewna Pani, której zawdzięczam wygraną batalię z ZUSem ;-))

    OdpowiedzUsuń
  20. Krokusy są cudne, masz się czym pochwalić :) słonik ma pięknie wywiniętą trąbę i z pewnością przyniesie szczęście :) W głowie się nie mieści, że chory człowiek musi do stolicy jeździć by załatwić formalności niezbędne do rozpoczęcia leczenia. Kochana bądź dzielna i nie daj się tej biurokratycznej machinie. Życzę zdrowia i cierpliwości...

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękna wiosna:)Słonik ślicznie się prezentuje wsród kwiatów:)dużo zdrówka zyczę !

    OdpowiedzUsuń
  22. Witaj Juto.
    Ogródek może mini ,ale kwiatki prześliczne.
    Słonik uroczy,nie wiem czy to kwiaty dodawały uroku słonikowi czy odwrotnie.
    Ciesę się,że czujesz się lepiej ,a myslę ,że po rocznej kuracji będziesz już zupełnie zdrowa.
    Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudny słonik :-) A zdjęcia w krokusach przepiękne :-)
    Cieszę się, że lepiej się czujesz. Szkoda, że tyle trzeba się nabiegać za tym... Dużo zdrowia Ci życzę :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Chorowac dzisiaj... trzeba miec stalowe nerwy,dobrych zajomych i anielska cierpliwosc!!!
    Slon niczego sobie!
    Zdrowia zycze i bede pamietac...
    Serdecznosci wiosenne
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  25. Słonik prześliczny, buzia mi się sama śmieje na jego widok.
    Co do NFZ ... życzę dużo sił i cierpliwości.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  26. Juto, jestem pod wrażeniem! P
    Istne cuda jak widać u Ciebie na blogu, można zrobić ze sznurka. wszystkiego dobrego, dużo zdrówka życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jutko, przede wszystkim życzę Ci duuużo zdrówka. Ciekawe jak mądry człowiek i zdrowy układał takie przepisy? Smuci tylko nasza bezsilność wobec tej biurokratycznej głupoty:( Śliczny słonik cieszy się z nadejścia wiosny podobnie jak my:) Cudne masz krokusiki. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zdrówka Jutko, zdrówka i jeszcze raz zdrówka:)

    OdpowiedzUsuń
  29. cudny slonik i przepiekna wisona, zycze Ci kochana duzo zdrowka i aby biurokracja nie utrudniala Ci wiecej zycia a podroze zebys miala tylko dla przyjemnosci :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Juteczko czuj się wyściskana! NA zdrowie!!

    Głowa puchnie od tych wszystkich wymysłów...
    Prawda jest taka, że u nas trzeba mieć końskie zdrowie, aby chorować ;D.

    OdpowiedzUsuń