sobota, 12 listopada 2011

Następne ozdoby

                   Już od dawna marzyło mi to co w końcu  zrobiłam. Moje pokolenie zapewne
                   pamięta czasy gdy na choinkach królowały łańcuchy ze słomy i bibułki:)))
              
                   No może jeszcze z papierków po czekoladowych cukierkach.Które się
                   pieczołowicie przez cały rok zbierało.Ale do tych nie tęsknię.



                         Największym problemem było zdobycie nie sprasowanej słomy.
                         Nie chciałam używać plastikowych rurek do picia napoi.



                  Nie mogłam się powstrzymać, aby nie dokonać prezentacji na drzewku:)))

                  Bardzo bym chciała mieć swoją choinkę ubraną w zgodzie z naturą.

                  Jestem  bardzo ciekawa Waszej opinii na temat tych łańcuchów:))))

Jestem bardzo wdzięczna za tak pochlebne komentarze na temat mojego niby-dziergania.
Przyznaje że sama efektem końcowym byłam zaskoczona.Ale z ochotą wracam do swojej bajki czyli sznurka i szydełka:))))

38 komentarzy:

  1. O tak, pamiętam, pamiętam takie choinkowe ozdoby. Bardzo chętnie robiliśmy je przez choinkowym sezonem. Niektóre przetrwały do następnego roku nawet.
    Dzięki tym Twoim wspaniale prezentującym się ozdobom powspominałam sobie dawne czasy i dzięki za to.
    No i kolorowo się bardzo zrobiło.

    OdpowiedzUsuń
  2. No,ja tez pamiętam.Te Twoje są cudne!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam, że robiłam ozdoby ze swoja Babcią, a że też już jestem Babcią więc było to bardzo dawno. Myślę, że to właśnie po niej mam zamiłowanie do wszelkiego rodzaju robótek. W ramach powrotu do prostoty w zeszłym roku nasza choinka była ubrana tylko w lampki. Jak mój wnuczek podrośnie pewnie wrócę do tradycji własnoręcznie robionych ozdób.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tej dziecięcej ekscytacji się nie zapomina! Pomysłów było wiele ten, który pokazujesz też, choinka może nie była wytworna, ale kolorowa i swojska, a zabawa z ozdobami nie do zapomnienia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj pewnie ze pamietam! robolismy te ozdoby duzo przed swietami, oprocz lancuchow, takze kogutki na wydmuszkach, pawie oczka z blyszczacego papieru itp...wieszalismy kolorowe cukierki, jablka, pierniczki lukrowane. Czasem mam ochote powrocic do takiej choinki...dzieki za te wspomnienia i usciski

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach, dawnych wspomnień czar :) Jutko , pamiętam:) według mnie tak udekorowane choinki, to najpiękniejsze choinki. Łańcuchy prześliczne i tak bardzo mnie cieszy fakt, że coraz więcej osób wraca do tych pięknych , naturalnych ozdób sprzed lat. Ja mam tak ubraną choinkę na starym zdjęciu , obok lalka celuloidowa i inne zabawki i dwaj bracia mojej mamy przebrani za kowbojów :D haha , bajka po prostu :)

    Moc uścisków dla Ciebie :) Mam nadzieję , że pokarzesz swoją choinkę , oczywiście , kiedy przyjdzie na to pora :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz takie słomiane ozdoby wracają i są "na czasie" jak to się mówi :) Choinka ubrana w taki kolorowy łańcuch na pewno będzie piękna :)
    Pozdrawiam i dziękuję za przemiłe komentarze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jutko ja też pamiętam!!!Co więcej mój dziadek był "dmuchaczem"(tak to się chyba nazywa) i robił bombki na choinkę-w moich zapasach są jeszcze dziadkowe ozdoby i są niepowtarzalne:)Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jutko kochana a ja robiłam takie łańcuchy warkoczowe - plecione z wąskich pasków. Dodatkowo przymusowo mamusia musiała zawieszać moje bałwany z waty i Mikołaje z brodą (też z waty). Czasami też pastą do zębów je pracowicie smarowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jutko ja też chcę taki, jest fantastyczny taki jaki powinien być łańcuch na choinkę, a najlepiej cały ze słomy. Ale mnie zainspirowałaś.Pozdrawiam serdecznie dziękując za odwiedziny i nazbyt pochlebne komentarze. Czuję się połechtana i gotowa do realizacji kolejnych pomysłów.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochani jestem bardzo szczęśliwa że udało mi się Was sprowokować do tak pięknych wspomnień.Czytanie ich sprawia olbrzymią radość.Mam cichutką nadzieję że może uda mi się tym starodawnym łańcuchem zainspirować kogoś do zrobienia sobie tego typu ozdób z dawnych lat:))))))
    Dziękuję i Pozdrawiam Wszystkich serdecznie życząc wspaniałej niedzieli:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie łańcuchy z popcornu będa jak co roku a potem jedno masowe chrupanie :)Ale twoje sa piekne, bardziej na ludowo .cudne kolory

    OdpowiedzUsuń
  13. piekne kolorowe drzewko :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Juto, ja uważam, że tak powinna być ozdobiona choinka, dekoracjami przygotowanymi przez nas. Z dzieciństwa pamiętam jak malowałam z tatą szyszki przyniesione z lasu, orzechy, robiliśmy łańcuchy i papierowe gwiazdki-origami, z mamą szyłam serduszka. Oj, to była choinka. Potem przyszedł okres zachwytu zabawkami i bombkami z Chin. A teraz całe szczęście znów wracamy do tego co najbliższe sercu. Twój łańcuch jest śliczny, taki kolorowy. Na pewno pięknie ozdobi choinkę. A drzewko nim przyozdobione też wygląda cudnie. Pozdrawiam Cię cieplutko i życzę miłej niedzieli. Ania.:)

    OdpowiedzUsuń
  15. mnie sie bardzo podobają takie łańcucy ,pamiętam jak sama robiłam w podstawówce ,a potem robiliśmy wspólnie z synem ,ale niestety używaliśmy słomek do napojów ,wieszaliśmy też orzechy ,różne ozdoby z papieru kolorowego ,wszystko co tylko syn naprodukował ;)teraz wieszamy też uszyte przeze mnie ozdoby ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. i ja pamiętam, i takie łańcuchy i jeżyki pieczołowicie nawijane na ołówki, i pawie oczka i koszyczki...to były wspaniałe czasy,
    przez chwilę wróciłam myślami...dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  17. Łancuch prezentuje sie pieknie i tak kolorowo zaraz inaczej wyglada to drzewko:)pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale orgia barw :)) Napracowałaś się Juto - łańcuch piękny i nawet na łysym drzewku świetnie się prezentuje :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. A co do ozdób z papierków po cukierkach, to zdecydowanie wolałam wiszące cukierki w tych papierkach :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale cuda! Kurde, a u nas już wszystka słoma na polach poprasowana, niech to.... Zapamiętam na przyszły rok żeby zaraz po żniwach słomy nazbierać:-)

    OdpowiedzUsuń
  21. A kolorystyka iście wiosenna:) Piekne:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajna podróż sentymentalna.Moja choinka ubrana jest w wiklinę i również wygląda naturalnie:)Łańcuchy super ,pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Oczywiście pamiętam takie cudeńka i wiele jeszcze innych własnoręcznie zrobionych:) i nawet sporo tych z dawnych lat zachowało się i dynda sobie co roku na choince:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Przypomniały mi się moje lata dziecięce gdy w przedszkolu i w domu robiliśmy takie łańcuchy wspaniałe pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Twoje łańcuchy wyglądają niesamowicie kolorowo i optymistycznie! Też kiedyś takie robiłam i nie tylko takie :). Ostatni raz gdy syn chodził jeszcze do przedszkola. Teraz już bym go na taką zabawę nie namówiła :(.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Aż się uśmiechnęłam na widok tych łańcuchów :D Kiedy byłam dzieckiem, jeden taki pomarańczowo-biały królował na choince:)
    A Twoje łańcuchy są przepiękne! Zimą na choinkę, a na wiosnę koniecznie rozwieś je na tym drzewku, prezentują się na nim cudownie:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Na moim drzewku nie ma żadnych bombek, toż to chłopska izba :) Co roku dorabiam to i owo z piernika, bibułki. Twoje łańcuchy przepiękne, sama bym takie zrobiła, tylko właśnie kłopot z tą słomą, teraz wszystko kombajnami zbierane. A pamiętasz jeżyki z bibułki, już nawet nie wiem, jak się je robiło i łańcuchy z kolorowego papieru :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Łańcuchy są takie kolorowe....Oczy same do nich lecą!Piękne!!!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Twoja "choinka" jest bardzo radosna! Świetnie się prezentują te łańcuchy. A dlaczego niby-dzierganie? Przecież wykonałaś fantastyczny komplet!

    OdpowiedzUsuń
  30. bardzo ładne, kolorowe :))
    Zapraszam Cię na swojego fotograficznego bloga i do oceny moich zdjęć w komentarzu. Jeśli ci się podobają możesz również kliknąć lubię to na mojej stronie na facebooku!http://www.facebook.com/pages/Magda-Zawadzka-Special-Light/279037695457142

    OdpowiedzUsuń
  31. Bajecznie i kolorowo, Ja jednak nie jestem zwolenniczką papierowych ozdób, niemniej jednak doceniam kunszt pracy wlożony w takie dzieło

    OdpowiedzUsuń
  32. w szkole zawsze nas katowali robieniem łańcuchów z kółek sklejanych z pasków papieru. Jakoś nie specjalnie za tym tęsknię:) Twój łańcuch z kokardek i słomy wygląda o wiele ciekawiej:)

    OdpowiedzUsuń
  33. To dobrze,że nam przypomniałaś o tych łańcuchach z bibułek, oj dawne to czasy.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Śliczne! Eksplozja kolorów i naturalność słomek w jednym, świetne połączenie!!! Ja mam słomiane ozdoby na choince i łańcuchy uplecione makramą z papierowego sznurka. A może przydała by się odmiana... ale musiałabym dzieciaki "zagonić" do łańcucha bo ja cierpię na chroniczny brak czasu:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. Cudne te łańcuchy i jakie kolorowe

    OdpowiedzUsuń
  36. Pamiętam te łańcuchy, sama je robiłam. Podoba mi się, że teraz wraca się do nich .
    Bardzo dziękuję za miły komentarz u mnie. Nie widzę powodu dla którego z pewną nieśmiało zapraszasz do siebie. Każdy ma swoje pasje i dzieli się nimi. Dla mnie robótki na drutach i szydełku nie są tajemnicą, potrafię to robić. Jednak przyroda i zdjęcia bardziej mnie w tej chili bawią. Ja z przyjemnością mogę podziwiać Twoje prace, a Ty zajrzeć do mnie po kawałek przyrody. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń