Zawieszka powstała ze sznurka jutowego i starego wieszaka.
Szal wykonałam na zamówienie. Co prawda nie ze sznurka, ale sporadycznie zdarza mi się zrobić coś z włóczki :)
Jeszcze jedna, malutka zawieszka.
Sądząc po porannych temperaturach, chyba już pomału zaczyna się "pożegnanie jesieni".
To zdjęcie wykonałam w miejscu, do którego bardzo lubię uciekać ze swojego miasteczka.
Uwierzcie Kochani, że w takim miejscu można oddawać się marzeniom bez końca:))))
A oto następny powód mojego zniknięcia.
Było Zakopane...
...był Kasprowy Wierch.
Nie są to wysokości jakie przemierza mój brat, ale dla mnie jest to i tak nie lada osiągnięcie dające mi mnóstwo radości.
.
Była Dolina Strążyska z przepięknym wodospadem na jej końcu.
Miejsca tak piękne, że nawet młode pary decydują się na wspinanie w górę dla zrobienia pamiątkowej sesji zdjęciowej:)
Była również przepiękna Dolina Chochołowska.
No i była przepiękna pogoda. Prawdziwa złota, polska jesień:)
Mam tych wrażeń jeszcze bardzo dużo. Ale nie chcąc zanudzić ilością zdjęć, pokażę je w innym czasie.
A te wszystkie moje marzenia zostały spełnione dzięki bratu.
Więcej zdjęć ze zdecydowanie wyższych gór zapewne będzie można wkrótce obejrzeć na stronie brata.
Bardzo dziękuję Wszystkim zaglądającym do mojego kącika.