czwartek, 15 września 2011

Kącik sznurka i szydełka

                                                   Stąd nazwa mojego bloga

                        Powinno jeszcze występować słowo wiklina, którą bardzo lubię:)))



           W tym kufrze znajdują się moje niezbędne" przydasie". Nie znam jego historii.
           Znalazłam go  na strychu i wiem że jest baaaardzo stary. Jego renowacji 
           dokonałam osobiście, używając papierów ściernych i farby którą malowałam 
                                                   pozostałe szafki w kolorze ecri.

          Na palcach jednej ręki mogę policzyć moje prace przy użyciu szydełka i kordonku.

                         Oto jedna z nich. Naprawdę udało mi się dawno temu stworzyć te dwie
                         firanki .Wiem że nie ma czym się chwalić.Ale wybaczcie mi,  że rozpiera 
                                                                mnie duma do dziś.

                                    Głównie  z powodu cierpliwości przy ich tworzeniu.




                   Pragnę się  jeszcze pochwalić piękną karteczką,  którą otrzymałam od
                                 Sahary Prezentuje Ona swoje piękne prace na blogu  
                                                     "Z robótką przy kawie"

                                      Jestem Ci bardzo wdzięczna za tak piękne cudeńko.


Chciałabym jeszcze tylko podziękować serdecznie za komentarze
pod poprzednim postem:)))))
Misia wymusiła na mnie dorobienia jej połówki:)

39 komentarzy:

  1. Jutko-pięknie w Twoim kąciku:)Moje klimaty!.Ciepełko bije przez ekran!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jutko, prześliczny ten Twój kącik, taki klimatyczny i ciepły:)Też lubię wiklinę, daje ciepełko, a w połączeniu ze sznurkiem chyba podwójnie:D A u Ciebie i jednego i drugiego sporo, dlatego tak cieplutko:) Śliczne te Twoje prace i tyle ich , że już mogłabyś spokojnie otworzyć własną galerię:)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Jutko, firanki są bajeczne, obie i fajny zamysł. Lambrekin i zazdrostka, jak się bliżej przyjrzysz mojej to wcale nie jest skończona, powinien być jeszcze jeden ptak, ale okoliczności mi nie pozwoliły jej skończyć od razu, a potem nie miałam już do tego serca. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacyjny kącik. Wygląda na bardzo przytulny :):):):):) przesyłam moc pozdrowień :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Juto, Twój kącik jest przeuroczy :)) Ma swój klimat, aż by się chciało tam z Tobą usiąść :)))
    Wiklinę też uwielbiam ,bo ja jak coś robię to też siadam w wiklinowym fotelu i tam mi jest najwygodniej :)
    P.S nareszcie mogę pisać komentarze :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj śliczny ten kącik-choć mój zapewne byłby błękitny, turkusowy lub lawendowy:) ciepłe kolory nie wpływają na moją cierpliwość robótkową:)
    Masz tam tak swojsko :)
    Jak myślisz, czy sympatyczne dusze artystyczne wszystkie kochają się w folklorze?:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że każda z nas ma takie swoje miejsce, czasem mniejsze czasem większe, ale milutkie bo wypełnione naszą wyobraźnią. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciała bym miec chociaz połowe tego co ty bo jak na razie okupuje kuchnie i pokój stołowy hehehe.Świetnie zagospodarowany

    OdpowiedzUsuń
  9. cudowny sznurkowo-wiklinowy azyl sobie stworzyłaś , a z firankim naprawde mozesz byc dumna bo jest śliczna bardzo ladnie sie uklada. Potwiardza sie powiedzenie w prostocie piekno... gratuluje

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też uwielbiam wiklinę, znoszę ją do chałupy w postaci koszyczków, foteli, a ostatnio znalazłam fajną komódkę wiklinową za psie pieniądze, stanęła w naszym pokoju. Cudny ten Twój Kącik jak wszystkie rzeczy, które w nim tworzysz, a firanki, cóż podziwiam Cię za cierpliwość i możesz być z nich dumna, bo są urocze :) ślę buziaki pachnące dżemem jeżynowym z nutką brzyskwiń w tle..

    OdpowiedzUsuń
  11. ale Ci zazdroszczę :)
    Fajny kącik ,milutki, czyściutki
    Ja takiego porządku nie mam w moim bardzo małym kąciku
    Firanki ,to istne cacko
    podziwiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiklina to moje klimaty,więc kącik oczywiście zachwycający!Przy firankach ja bym wymiękła:)Duma jasna sprawa:)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniały kącik !!!! Chciała bym taki, ale moje koty by miały za dużo radości z buszowania....

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ pięknie u Ciebie!!! Chętnie bym posiedziała z Tobą na tych fotelikach przy kawce, w tak przyjaznym, ciepłym otoczeniu!!!
    Moc buzioli Ci posyłam a "cierpliwych firanek" gratuluję :***

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciepło i goscinnie w Twoim kąciku, Juto. Aż chce się zostać na dłużej.
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę powtórzyć to co inni już napisali.
    Milutki ten kącik,ciepły,czyściutki.
    Tylko usiąść.
    Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  17. No widzisz, Juciu? Mówisz, że nie możesz robić remontów i tylko przestawiasz meble - a remonta niepotrzebne, kiedy się ma tak urokliwe i ciepłe miejsce! I prze siebie stworzone i zaprojektowane.
    Jakże tam pięknie:)
    Usiadłabym z Tobą przy tym stoliku na wiklinowym foteliku - i patrzyłabym bez końca:)
    I kawki się dobrej napiła - i podziergała z Tobą:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przytulnie w Twoim kąciku. Zestawienie sznurków i wikliny świetne,a z firanek też byłabym dumna, gdyby mi się udało takie zrobić :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Ach, jak miło znów zobaczyć ten uroczy kącik (a swoja drogą to tak ostatnio myślałam, że lepiej nie mogłaś nazwać swojego bloga), choć na zdjęciu... Wirtualna wizyta też jest miła:) Ależ się cieszę, że mogłam tam być, dotknąć, pomacać:), podziwiać... Tak musi wyglądać chatka Dobrej Wróżki, która czaruje nie za pomocą różdżki, ale szydełka. Dobrej nocki.

    OdpowiedzUsuń
  20. A to tutaj powstaja te piekne przedmioty!:) Piekny klimatyczny kacik.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale cudeńka w tym kąciku!

    OdpowiedzUsuń
  22. Śliczny ten Twój kącik! Bardzo mi się podoba - ma duszę :). Wcale się nie dziwię, że w takim miejscu powstają tak fantastyczne prace :).

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudny masz ten kącik Jutko. Taki bardzo ciepły i przytulny. Fajnie, że mogłam Cię odwiedzić :) Firaneczki bardzo ładne, a co masz się nie chwalić. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie macie nawet pojęcia jak mi miło że spodobał się Wam mój kącik.Zapraszałam Was troszkę z obawą:)Co do utrzymania w nim względnego porządku jest to bardzo duża zasługa mojej najmłodszej wnuczki.Ona uwielbia robić w nim porządek:)
    Bardzo Wam dziękuję za te odwiedziny i pozdrawiam Wszystkich serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  25. Powtorze niezbyt oryginalnie za poprzedniczkami + uroczy ten kacik. Chcialoby sie bardziej z bliska popodziwiac brazowa poleczke i to, co na niej sie zgromadzilo. A co do firanki to masz istotne powody, by byc z niej dumna, kochana Juto - ma swoj niepowtarzalny styl, a koronka ze skosu dodaje uroku. Milego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo przytulny kącik..właściwie tak sobie wyobrażałam Twoje miejsce pracy:):)
    Firaneczki bardzo ładne, ja nie mam cierpliwości do wykonywania wiekszych rzeczy na szydełku, więc tym bardziej doceniam Twoje firaneczki

    OdpowiedzUsuń
  27. Tylko pozazdrościć własnego kącika. Ja pętam się między kuchnią a "salonem" :)Bardzo sympatyczną pracownię sobie zrobiłaś Juto. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. wspaniały kącik, zazdroszczę, ja plątam się wszędzie...tym bardziej,że robię kilka rzeczy jednocześnie...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. No kochana firanki wyszły super okna wyglądają pięknie ja kocham wykonywać olbrzymie rzeczy na szydełku obrusy i to z cienkich nici mój obrus rekordzista to 2.50na 1.80 robiłam go prawie pół roku pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Śliczny kącik, bardzo przytulny. Też marzę o takim ;-). Firanki piękne!!!
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak to nie ma się czym chwalić ? Przeciez te firanki są wspaniałe ,i jeszcze tyle pracy wymagały ! a kącik sznurka i szydełka ;) jest ciepły i sympatyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie dziw,że w takim miłym miejscu powstają takie urocze wytwory!Firaneczka śliczna:)Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Masz przesympatyczny kącik!Och, jak do siebie pasujecie!Takie prawdziwe sznurkowe klimaciki.
    Wiem, że nie jestem specjalnie odkrywcza, ale też strasznie późno tu przyszłam i już wszystko przede mną było wyoglądane:)
    Serdeczności zostawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Strasznie przytulnie w Twoim kąciku , aż chciałabym się ta rozsiąść.Te firanki są śliczne , widać że w prostocie tkwi cały urok.Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  35. Masz wspaniały kącik,a kuferek zmiesci mnostwo rzeczy,firanki bardzo urocze:)a karteczka tez cudna:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo fajny cieplutki kącik, oczyma wyobraźni już sie umosciłam w jednym z tych krzesełek:-) Gdybym mogła to bym się jeszcze dzisiaj wprosiła tam na kawe i wspólne robótkowanie:D

    OdpowiedzUsuń
  37. Kącik jak się patrzy !!!! A ja też uwielbiam zazdroski, a robi je dla mnie moja mama :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Jutko, kącik taki miły i przytulny.....
    tylko pozazdrościc, szczerze mówiąc to bardziej galeria niż kącik,
    SERDECZNE POZDROWIONKA!!!

    OdpowiedzUsuń
  39. Moj kącik dopiero się tworzy , a raczej będzie tworzył . Twój jest swietny , taki ciepły i miły. Firanek też jeszcze nie mam na swoim koncie tzn. szydełkowych bo szyciowo maszynowych całe mnóstwo. Twoje firanki są urocze i wcale mnie nie dziwi duma , która Cię rozpiera .

    OdpowiedzUsuń