niedziela, 22 marca 2015

Powitanie wiosny :)

 Takimi wiosenno-świątecznymi ozdobami witałam wiosnę w naszym grodziskim CK z dziećmi i ich opiekunami.

 Gotowe stanowisko do pracy :)



Oczywiście, jak zawsze, bezcenne wsparcie. Tym razem starszej wnuczki. Ogromne podziękowania składam Ci Kamilko :)

 Praca ruszyła. Nie ukrywam, że za każdym razem towarzyszy mi ogromny stress. Czy aby wszystko się uda???


 Pierwsze dylematy: czy ja to potrafię zrobić?


 Ależ oczywiście, że tak. I to jak wspaniale!!!


 Nikt nie pomaga lepiej od mamy :)


Popatrzcie sami. Czyż nie mam racji , że dzieci są niesamowicie  zdolne?




 A tu zastanawiałam się nad tym, czy córka jest bardziej dumna ze swojej pięknie wykonanej pracy, czy mama z tak zdolnej córeczki?
Ale nie ma co się zastanawiać. 
Przecież obie panie mają powody do dumy:)




 Nie tylko ci najmłodsi się świetnie bawili.



 W tym samym czasie obok trwał kiermasz. 
Było wspaniale. Mam jeszcze raz powody do zadowolenia.



Pozdrawiam (już wiosennie) i bardzo dziękuję za odwiedziny:)

29 komentarzy:

  1. Wspaniale i kolorowo widac ze wszyscy bawili sie swiewtnie. Fantastyczne przywitanie wiosny. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i również pozdrawiam

      Usuń
  2. Witaj Juto.
    Pieknie, kolorowo, wiosennie:))
    Dzieki Twoim ozdobą dzieci miały wiele radości.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam ,że również bawiłaś się wspaniale z dziećmi. I u Ciebie dzieci miały masę radości:)
      Dziękuję i pozdrawiam również.

      Usuń
  3. Sama bym siadła zrobić taką kurkę

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie fajne muszą być takie warsztaty:)) Prace śliczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się komu dają więcej radości. Uczestnikom , czy organizatorom.
      Obie strony mają masę zadowolenia.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Ależ kolorowo i wiosennie! Kurki są super, kwiatki zresztą też :). Przypomniałaś mi, że kiedyś też robiłam kwiaty z bibuły (róże i krokusy). Chyba nawet gdzieś w domu jeszcze znalazłaby się kolorowa bibuła - może jak mnie najdzie wena to zrobię sobie taki wiosenny, kolorowy bukiet :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to Frasiu do dzieła. I pochwal się na blogu. Przecież nie samą włóczką i sznurkiem człowiek żyje:)
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  6. Jutka!!! ale optymistyczny post, kolorowo, tworczo, wesolo, optymistycznie...a Ty!!! slicznie wygladasz! i zazdroszcze Ci bliskosci z Twoja sliczna wnuczka. buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to aż się zarumieniłyśmy od tych komplementów obie z wnuczką:) Ale kto ich nie lubi?
      A bliskość z wnuczkami po prostu kocham.
      Dzięki i również buziaki posyłam .

      Usuń
  7. Widać jaką ogromną przyjemność sprawia Ci ta praca. Dzieciaczki bardzo zdolne i też szczęsliwe. Ja też się zapisuję na warsztaty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ to bez zapisów. Wstęp wolny:) Wystarczą chęci. Zapraszam.
      A praca z dziećmi rzeczywiście bardzo mnie cieszy:)

      Usuń
  8. super. Ja osobiście uwielbiam takie warsztatowe kiermasze, dzieciaki są świetne i świetnie się bawią przy takich okazjach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie masz Kochana rację.Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Jutko, możesz być z siebie bardzo dumna. Wystarczy spojrzeć na minki dzieciaków, od razu widać ile radości sprawiają im te warsztaty prowadzone przez Ciebie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Dobrze, że są tacy ludzie jak Ty. Cieszy, że przyuczasz do takiej pracy swoją prześliczną wnuczkę. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Kochana, to nie tylko moja zasługa. Cała armia ludzi pracuje nad zorganizowaniem tego typu imprez. I chwała im za to.
      A co do wnuczki, to już dorosły człowiek pomagający mi bardzo. Ona przyuczanie ma już za sobą.Poradziła by sobie świetnie sama:) Ale trzeba jeszcze chęci, których jej nie brakuje.
      Dziękuję i również pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  10. Nie steruj się przed takimi spotkaniami, bo zawsze będzie dobrze, a dzieci będą szczęśliwe. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie poradzę. To stresowanie jest chyba w mojej naturze:)
      Dziękuję i również pozdrawiam.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  11. Miło witać wiosnę tak kolorowo i razem z zadowolonymi dziećmi:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  12. Jutko zupełnie nie rozumiem czemu się tak stresujesz, przecież ilekroć widzę relację z Twoich warsztatów to wkoło tylko uśmiechnięte buzie:))) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dlatego się stresuję. Czy uda się wywołać te uśmiechy zadowolenia na buźkach:)
      Również pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  13. Jutko, wyobraź sobie, że ja pracuję z dziećmi już tyle lat i też nadal pojawia się u mnie stres, gdy mam wykonać z dzieciakami jakąś pracę i zależy mi by wszystko poszło jak najlepiej. To tak już jest:) Piękne ozdoby zrobiłaś z dzieciakami! Ja też w szkole jestem na etapie "wylęgu kurczaków". Jutko, pozdrawiam Cię cieplutko i ściskam mocno. Ania

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne te warsztat dla dzieci. Robisz dużo dobrego..

    OdpowiedzUsuń
  15. Z wielką przyjemnością patrzyłam na zdjęcia z warsztatów. Ostatnio też mi przychodzi taka myśl aby pobawić się z jakąś grupą w filcowanie. Może dojrzeję to takiej decyzji. może ktoś zechce przygarnąć mnie z moimi umiejętnościami. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  16. piekne pracy warsztaty udane i dzieci zadowolone :)

    OdpowiedzUsuń