niedziela, 11 kwietnia 2021

POŚWIĄTECZNIE :)

Czas bardzo szybko umyka. Tylko wiośnie w tym roku jakoś niespieszno. 

Ale narzekać nie mogę. Skoro za oknem wiosna się ociąga, to na moim parapecie jest bardzo wiosennie. 

A to głównie za sprawą amarylisa, którego otrzymałam w prezencie od Grażynki z bloga "I tu i tam". Jest on u mnie już kilka lat. Kwitnie dwa razy do roku i za każdym razem tak pięknie mnie zaskakuje. Zobaczcie sami. Osiąga metr wysokości i cztery bardo dorodne kwiaty.

Oprócz amarylisa pokażę parę zdjęć  z moich wędrówek po mojej okolicy.


 

 


Prawda, że piękny okaz:)




 

 
 


A to już mój spacer nad rzeką Mrowną. Mieszkam w Grodzisku, prawie od urodzenia w jej pobliżu.








Bardzo dziękuję Wszystkim odwiedzającym mojego bloga i pozdrawiam bardzo serdecznie:)


4 komentarze:

  1. JAka dumna jestem z amarylisa, duma mnie rozpiera niemożebnie! to już tyle lat a on nigdy nie zawodzi! ale trzeba przyznać, że właściwie go traktujesz, bo amarylisy maja to do siebie, że muszą być odpowiednio "pieszczone" poza okresem kwitnienia o to Ci sie udaje na szóstke!
    JA też szukam wiosny a ona jakas taka niechętna tego roku, ale te konary jeszcze bez zieleni są jak rzeźby, tez ładne. Kępka pierwiosnków kolorowa bardzo!
    Sciskam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj na mój blog, odpowiedziałam na Twój komentarz, ciekawa jestem czy moje wspomnienie Bialowieży jest dokladnie takie jaka była rzeczywstość, w kazdym razie
      wspominając uśmiałam się serdecznie.

      Usuń
  2. Ślicznie kwitnie kwiatuszek :) Zdjęcia ze spacerów super.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny kwiat. Ciekawie pokazujesz swoją okolicę i jej ciekawe zakątki. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń